Sesja w restauracji Venezia – ekskluzywne dania do smakowania przez oczy. Do sesji wykorzystałem lampy studyjne z softboxami. Smacznego!
|
||||||
|
Sesja narzeczeńska jest tym szczególnym rodzajem sesji związanych ze ślubem, że można sobie pozwolić na zapomnienie o całych formalnościach, sztywnych pozycjach i nieco wymuszonym uśmiechu. Tutaj chodzi o coś delikatniejszego – drobne szczegóły, delikatne pocałunki czy wspólne trzymanie się za rękę jak za pierwszych dni gdy para się poznała. Chodzi właśnie o tą cudowną, delikatną relację ze szczyptą romantyzmu! Nie wolno zostawiać aparatu w domu. Nie wolno go zapomnieć w nocy – nie wtedy, kiedy na mieście pojawiają się ludzie z innego wymiaru, którzy swoimi kolorami czarują wszystko wokół, tworząc nową przestrzeń, tam gdzie do tej pory nie było nic ciekawego. Nie warto też stać z boku i na to patrzeć, trzeba… Plac Zbawiciela – ukochane i coraz bardziej doceniane miejsce Warszawiaków na jeden dzień zamienił się z Plac Zabawiciela. Największe oblężenie było wokół miejsca, które na co dzień ściąga wielu – Planu B. Kartonowe roboty, drum’n’bass, bańki mydlane, rysowanie i cała masa pozytywnie intrygujących ludzi. Cieszę się że zabawa dorosłych to już nie tylko alkohol i zadymione kluby. Zdjęcia z tego koncertu są tak naprawdę dla fanów TPN25 oraz S.F. Skurcza – kto ich nie zna, nie zrozumie – natomiast fani zespołu płacą na allegro nawet kilkaset złotych za ich pierwsze płyty. Połączenie ciężkiego grania z absurdem (podobnie jak ich filmy) łączy się w tak nieprzewidywalny sposób tak, że ostatecznie pozostaje tylko banan na twarzy Tych Panów nie trzeba przedstawiać. Ale można: zespół Łąki Łan. Nie ma takiego koncertu tego zespołu, który by był zwykłym odegraniem kilku kawałków. Tutaj jest pokręcone przedstawienie – i to dobre słowo, kiedy to koncert odbywa się deskach teatru na Woli. Mimo fatalnego (moim skromnym zdaniem) nagłośnienia, warto ich było zobaczyć. …miał być plener, ale padało. Nie chciałem kolejnej, podobnej sesji w studio, więc postanowiłem poeksperymentować. Zwykła ściana i “dziwne” światła – halogen punktowy, ultrafiolet, filtry na flash’a wyzwalanego radiem oraz cyfrowa winietka. Ciepłe światła nadały specyficznego klimatu, natomiast grą z cieniem weszliśmy do delikatnego aktu… |
||||||
|
Copyright © 2012 Aruan.pl – Rafał Hencel - All Rights Reserved |
||||||