Sesja warsztatowa z Olympus OM-D

Dziś wybrałem się na warsztaty połączone z promocją nowego Olympusa micro 4/3 – OM-D E-M1 Mark 2. Mimo że nie jestem (jeszcze) zainteresowany tym modelem gdyż posiadam także niezły OM-D E-M10 to z przyjemnością skorzystałem z możliwości „złapania nowego body” oraz przetestowania innych obiektywów. Ostatecznie poniższe zdjęcia wykonałem E-M1 (w wersji pierwszej) oraz własnym E-M10. Szkła – jakie wpadły w ręce, czyli własne 45mm f1,8, 20mm f1.7, fish 7,5mm a wypożyczone 12-50 f2.5-6.3, 12-40mm f2.8, 12mm f2 i 40-150mm f2.8 .

Wnioski były następujące – cieszę się że mam stałki, które kupiłem natomiast jasne zoom-y są bardzo drogie i dają jedynie f2.8, co w przypadku m43 jest czasem za mało. Jedyne nad czym mógłbym się zastanowić to jakiś bardzo jasny szeroki kąt.

Kilka słów o sesji – aparat reklamowany jest zarówno do fotografowania jak i do filmowania, to jednak większość osób chciała robić zdjęcia – ja także. Mimo że przetestowałem inne aparaty i obiektywy, to chętnie wróciłem do swojego sprzętu: OM-D E-M10 i stałkach. Jak widać na zdjęciach osób było dużo, a ja lubię robić zdjęcia po swojemu. Dziewczyny wyginały się i uśmiechały, ale miałem wrażenie że mają wszyscy takie same zdjęcia (pewnie każdy fotograf tak myśli o innych;)… Uważam że fotografię trzeba traktować na luzie i mieć trochę własnego stylu i ciekawości do próbowania. Stylem, wokół którego lubię się poruszać jest „przestrzeń negatywna”, zatem zdjęcia powstały z dużą ilością przestrzeni i domieszką humoru.

W sesji pomagał mi jeden dodatek, którego nie miał nikt – lampę błyskową z zamontowanym ring-flashem. Jest to fantastyczna składana konstrukcja, dająca równomierne rozłożenie światła – można robić portret z lampą z odległości 1 metra a na twarzy nie pokazuje się żaden ostry cień. Część zdjęć jest doświetlana tym ringiem (np. w kontrze) a najlepiej efekt widać na ostatnim zdjęciu.

Zdjęcia wywołałem z RAW i dodatkowo obrobiłem na komputerze. Całość odbyła się w studio Pin-Up w Warszawie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*